CSI (CSI: Kryminalne zagadki Las Vegas)

Serial kryminalny prod. USA. Wystartował w październiku 2000, zakończył się we wrześniu 2015. Jeden z najdłużej trwających seriali, 15 sezonów (rekord w 2017 wyrównał NCIS).

Fabuła:

Za każdym dochodzeniem, śledztwem, stoją ludzie, którzy pomagają policji poznać prawdę. Technicy pojawiający się na miejscu zbrodni, zbierający odciski palców, zabezpieczający wszelkie ślady. Jednym z ich zespołów kieruje Gil Grissom, naukowiec, dziwak i, przede wszystkim, człowiek o wyjątkowo analitycznym umyśle.

W serialu poznajemy żmudną pracę techników kryminalistyki, którzy w czasie badań w terenie i labotatorium odkrywają to, czego ludzkie oko nie widzi. Każdy ślad znaleziony na miejscu zbrodni ma swoją historię - śledczy CSI dochodzą do tego, jaką. Gdy już mają opracowane wnioski przekazują je kapitanowi Brassowi, który zajmuje się resztą policyjnej roboty: aresztowaniem i przesłuchaniem podejrzanych.

I… szybko się to zmieniło. Serial miał z założenia przedstawić pracę techników, laborantów, pokazać jaki wpływ na śledztwo może mieć badanie DNA czy ze spektometru masowego. Co można wykryć po przyjeździe na miejsce morderstwa i jakie wnioski otrzymuje policja po sekcji zwłok. Z założenia, gdyż z czasem zmienił się w opowieść nierealną, w której badania laboratoryjne stały się tylko tłem dla innych historii.

Technicy CSI stopniowo zastępowali policję1). Pokaz ich pracy w laboratorium zaczął sprowadzać się do kilkunastosekundowych migawek przy rytmicznej muzyce, gdzie coś tam przekręcili, coś włączyli, coś postukali w klawiaturę - i już nagle mieli wszystko: DNA sprawcy, wykaz chorób ofiary, co denat jadł, w co zabójca był ubrany. A to tylko na jednej, nocnej zmianie. Ale na tym ich praca się nie kończyła, bo na tej samej zmianie biegali z bronią za przestępcami, przesłuchiwali ich i - tuż przed wschodem słońca - oddawali w ręce sprawiedliwości.

Nie było to ani wiarygodne, ani sensowne, jednak serial się podobał: oglądalność bardzo dużej części odcinków sięgała 20 mln telewizdzów. By zacierać wrażenie nierealności zaczęły pojawiać się w nim inne wątki: ktoś się zakochał, ktoś miał prywatne problemy itp.

CSI doczekało się dwóch spin-offów: CSI: Miami i CSI: Nowy Jork Inne miasta, inni bohaterowie, ale brak powagi ten sam.

Odtwarzającym główną rolę Gila Grissoma był William Petersen, który odszedł z obsady po 9. sezonie. Aktora tego mogliśmy poznać w filmie Dwunastu gniewnych ludzi (1997), a przede wszystkim w thrillerze Łowca (1986) poprzedzającym filmy o Hannibalu Lecterze. Petersen pozostał do końca jednym z producentów CSI i pewnie dlatego ta saga - mimo emisji przez 15 lat - za bardzo nie zmieniła się w swym klimacie od swego początku, aż do końca. Może to była jedna z przyczyn sukcesu, gdyż widzowie nie lubią, jak seriale zmieniają się w coś, czego nie było w momencie, w którym zaczęli je lubić. Kolejnym dobrym punktem obsady był George Eads występujący jako śledczy Nick Stokes. Jedyny, który w CSI zagrał od pierwszego do ostatniego odcinka. Obecnie jest jednym z głównych bohaterów serialu MacGyver 2016. Jednak reszta obsady była dość przeciętna. Np. weteranka ekranu Marg Helgenberger (jako Catherine Willows) była tak irytująca, że gdy odeszła w połowie 12. sezonu ta produkcja zaczęła na nowo zyskiwać. Podobnie Jorja Fox (Sara Sidle), która gwiazdorzyła uważając się za osobę niezastąpioną i w 8. sezonie zażądała horrendalnej powyżki. Producenci odetchnęli z ulgą i ją zwolnili. Wróciła w 11. sezonie, gdy dotarło do niej, że bez niej serial też ma się dobrze i jakoś się nie zawalił.

Wrażenia:

Mimo mych poprzednich słów CSI może się wielu telewidzom podobać. Mnie zniechęciło to, o czym napisałem wyżej, ale jak ktoś nie zagłębia się w szczegóły, to podczas oglądania nie będzie się nudził. Są w nim ci dobrzy i ci źli, jest wartka akcja (jeden odcinek to jedna oddzielna sprawa). Z bohaterami też można się zżyć, bo choć wielu może nie zasługuje na jakieś szczególne wyróżnienie, to po ich obecności na ekranie przez 8, 10 czy 12 sezonów stają się dla nas kimś, komu kibicujemy. Poza tym CSI Las Vegas to najmocniejsza z trzech odsłon: te z Miami i Nowego Jorku były, delikatnie mówiąć, klasę niżej.

Ciekawostką jest krótka obecność w obsadzie Laurence'a Fishburne (Morfeusz z trylogii Matrix), którego ściągnięto do CSI w chwili, gdy serial zaczynał odczuwać „zmęczenie materiału” (9. sezon). I to był dobry ruch dla tej produkcji, Fishburne stworzył ciekawą postać. Później, na ostatnie cztery sezony, ściągnięto Teda Dansona (serial Układy z Glenn Close). Powód był dokładnie ten sam, podobnie jak skutek.

Warto też odnotować udział w pracach nad serialem Quentina Tarantino. Reżyserował on odcinki 5.24 i 5.25, w których Nick Stokes zostaje porwany i zakopany żywcem.

Obsada:

  • William Petersen - Gil Grissom
  • Marg Helgenberger - Catherine Willows
  • Gary Dourdan - Warrick Brown
  • George Eads - Nick Stokes
  • Jorja Fox - Sara Sidle
  • Eric Szmanda - Greg Sanders
  • Robert David Hall - dr Albert Robbins
  • Paul Guilfoyle - kapitan Jim Brass
  • Wallace Langham - David Hodges
  • Laurence Fishburne - dr Raymond Langston
  • Ted Danson - D.B. Russell

Obsada epizody:

Sezony:

(Serial #25)


1)
Było to jednym z największych zastrzeżeń do serialu i obiektem sporej krytyki.
  • seriale/csi-las-vegas
  • ostatnio zmienione: 12.08.2018