Bosch

Serial sensacyjny prod. USA. Wystartował w lutym 2015.

Detektywa Hieronymusa Boscha wymyślił Michael Connelly, amerykański pisarz, twórca serii powieści detektywistycznych. Nie czytałem (jeszcze) jego książek, ale na pewno musiał być zauroczony Wielkimi Mistrzami, takimi jak Erle Stanley Gardner czy Raymond Chandler. Jego Bosch (ten serialowy) ma wiele cech z adwokata Perry Masona (Gardner) i prywatnego detektywa Philipa Marlowe (Chandler).

Fabuła:

Bosch nie jest serialem tasiemcowym, w którym każdy odcinek jest o czymś innym. Dotychczas wyemitowano trzy sezony, wszystkie mają po 10 odcinków stanowiących jedną, kompletną opowieść. Główny bohater jest (jakże by inaczej) typem policjanta pakującego się w kłopoty. Poznajemy go, gdy w pościgu za podejrzanym zabija zbira i zostaje oskarżony o nieuzasadnione użycie broni. Nie przeszkadza mu to zająć się nowym śledztwem: na wzgórzach Los Angeles zostają odnalezione szczątki chłopca, wszystko wskazuje na to, że był ofiarą seryjnego mordercy. Bosch w końcu wykrywa sprawcę, ale metody, jakimi się posługuje, nie przysparzają mu przyjaciół - na koniec uderza swojego kapitana i zostaje zawieszony.

W drugim sezonie Bosch, po powrocie z zawieszenia, zajmuje się zabójstwem producenta filmów porno, który prał brudne pieniądze dla mafii. Duża część akcji przenosi się z Los Angeles do Las Vegas, gdzie mieszka była żona Boscha wraz z ich córką. Obie bardzo szybko z powodu śledztwa Boscha zaczynają być w niebezpieczeństwie.

Trzeci sezon ukazał wiosną 2017 roku. Szybko zapowiedziano kolejny, a jeszcze przed jego startem Amazon ogłosił plany produkcji sezonu 5.1)

W tego typu serialach zawsze są jakieś wątki poboczne, tu mamy taki związany z polityką. Zbliżają się wybory na burmistrza Los Angeles. Między aktualnym burmistrzem, a pretendentem do tronu, prokuratorem O'Shea, trwa bezpardonowa walka, w którą zostają wplątani policyjni bohaterowie serialu.

Fabuła, jak w każdym serialu, jest dość istotna, ale nie zawsze decyduje o tym, czy serial się nam spodoba, czy nie. Ważna jest narracja, klimat, a te w Boschu należą do górnej półki. Nie jest to plastikowy obraz pracy policji, tu mamy ludzi z krwi i kości. Nie są przerysowani, a ich zachowania są bardzo naturalne. Oczywiście największa w tym zasługa ekipy aktorskiej, a ta chyba była dobierana dość starannie. Mamy więc w głównej roli Titusa Wellivera (groźny Jimmy O'Phelan z Synowie Anarchii) czy Jamie Hectora (świetny Marlo Stanfield z The Wire). Zresztą aktorów z The Wire jest więcej, łącznie z Lance'm Reddickiem, który zagrał tam porucznika Cedrica Danielsa.

Wspomniałem o Chandlerowym i Gardnerowym klimacie: czuć go na każdym kroku. Niektóre sprawy pozostają niedomówieniami, zaś bohaterowie tak, jak pasują do dzisiejszych czasów, śmiało mogliby przenieść się do innej scenografii i zagrać to samo w czymś z lat '40 czy '50. Jest typowa policyjna robota bez niepoważnych bajerów komputerowych, w których detektyw naciska trzy guziki i na ekranie ma już dane sprawcy łącznie z informacją, co jadł na śniadanie. Dobry, rasowy kryminał dla widzów tęskniących za czymś ambitniejszym, niż serialowe produkcje „do szybkiego zapomnienia”.

Obsada:

  • Titus Welliver - detektyw Hieronymus Bosch
  • Jamie Hector - detektyw Jerry Edgar, partner Boscha
  • Amy Aquino - porucznik Grace Billets, szefowa Boscha i dobra przyjaciółka
  • Lance Reddick - komisarz policji Irvin Irving
  • Sarah Clarke - Eleanor Wish, była żona Boscha
  • Jason Gedrick - seryjny mordeca (sezon 1)
  • Jeri Ryan - Veronica Allen (sezony 2-3)
  • Brent Sexton - skorumpowany były policjant (sezon 2)

Sezony:

(Serial #15)


1)
Źródło: Deadline
  • seriale/bosch
  • ostatnio zmienione: 04.09.2018