Battle Creek

Serial kryminalny z elementami komediowymi prod. USA. Wystartował w marcu 2015, zakończony w maju 2015.

Fabuła:

Battle Creek to niezbyt duże miasto w stanie Michigan, USA. Miejscowa policja boryka się z odwiecznym problemem: brak funduszy. Przestarzały sprzęt, często po prostu jego brak, na dodatek szwankujące wyposażenie, jak paralizator, którym nie da się obezwładnić osiłka, bo akurat się zepsuł.

Wśród miejscowych detektywów jest Russell Agnew, zgorzkniały i cyniczy stróż prawa, którego do pasji doprowadzają te najbardziej przyziemne problemy. Na ostatniej akcji musiał od kuzynki partnera pożyczyć elektroniczną niańkę dla dziecka, by móc podsłuchać dilera nakrkotyków. By go nagrać - zabrał jednemu z ojców kamerę, którą ten akurat nagrywał występ córki w szkolnym przedstawieniu.

I nagle policja w Battle Creek otrzymuje wsparcie, choć inne, niż chciałby Russell. FBI otwiera tu swoje biuro, na którego czele staje agent Milton Chamberlain - człowiek, który zupełnie tu nie pasuje. Wymuskany, elegancki, dla wszystkich serdeczny i przyjacielski i - jak każdy agent FBI - przypisujący sobie wszelkie zasługi. Russell nie potrafi ukryć swej niechęci do niego, z każdym dniem narasta w nim irytacja wobec Miltona. Niestety dla niego - jako najbardziej doświadczony detektyw w Battle Creek to on musi najczęściej partnerować agentowi podczas prowadzonych śledztw.

Wrażenia:

Serial opisuję tylko dlatego, że… go obejrzałem. Jest to dość nieudana produkcja, która z planowanych 20-kilku odcinków została zredukowana do 13-tu i zakończona po jednym sezonie. Choć nie jest to wina aktorów - ci postarali się dobrze odegrać swoje role detektywa-wyjadacza i agenta, który zamiast rozwiązywać głośne sprawy ląduje w małej mieścinie. Nie jest to też wina pomysłu na serial - był dobry. Zabrakło jednak wyobraźni, jak serię rozwinąć dalej. Dwóch całkowicie przeciwnych sobie ludzi zmuszonych do współpracy - wiadomo, że musi się to zakończyć prawdziwą przyjaźnią, ale wałkowanie przez cały serial tego samego schematu pt. „Ja cię nie lubię, co ty tu robisz?” - stało się męczące już po kilku odcinkach.

Serial był emitowany w mid-season, pewnie dla sprawdzenia, czy na tyle spodoba się telewidzom, by kontynować go w normalnym trybie. Ale już na miesiąc przez końcem stacja CBS ogłosiła, że ciągu dalszego nie będzie. Mimo to Battle Creek nadaje się do obejrzenia, jeśli nie oczekujemy czegoś wyjątkowego. Idealny do zainteresowania się nim w przerwie pomiędzy produkcjami wartościowszymi. Choć z pewnością nie jest czymś, co chciałoby się obejrzeć po raz drugi.

Na odnotowanie zasługuje (szczególnie dziś) obecność w obsadzie (w roli drugoplanowej) Damona Herrimana. Znają go fani Justified, jako mało rozgarniętego Dewey Crowe'a, a niedługo poznają go fani Tarantino: wciela się w postać Charlesa Mansona w najnowszym filmie tego reżysera: Pewnego razu w Hollywood.

Obsada:

  • Josh Duhamel - agent FBI Milton Chamberlain
  • Dean Winters - detektyw Russell Agnew
  • Janet McTeer - komendant Kim Guziewicz
  • Damon Herriman - detektyw Niblet

Sezony:

(Serial #44)

  • seriale/battle-creek
  • ostatnio zmienione: 12.09.2018